|
CYKL WYSTAW EGZOTYCZNYCH |
Były też uczestnikami poczęstunku - "zdrowo-kolorowo-owocowo" /stół afrykański / przygotowanej przez firmę "Prima" z Włodawy. Tu ukłony w stronę jej właścicieli Z. Gruszczyńskiego i M. Martyniuka i prośba o sponsoring w przyszłości.
Skoro jesteśmy przy sprawach kulinarnych. Na uroczystych otwarciach w/w wystaw niejednokrotnie częstowaliśmy zaproszonych gości specyfikami egzotycznych kuchni: jedliśmy kus-kus, piliśmy etiopską kawę z cynamonem, zieloną herbatę parzoną po arabsku.
Niektóre wystawy dobierane były dla odbiorców odpowiednie płci. Na "Broń łowców i wojowników" chętnie przychodzili chłopcy (dotychczas stanowili mniejszość wśród indywidualnych zwiedzających i pragnęliśmy to zmienić).
Przyciągały ich głównie dmuchawki i łuki z zatrutymi strzałami.
Nie
mniej ciekawe były australijskie bumerangi, miecze z zębów
rekina czy żelazne włócznie do polowania na lwy. Co prawda lwa
zabrakło na tej wystawie, ale za to jako tło posłużyły takie
spreparowane zwierzęta jak : struś emu, miś koala, kangur,
krokodyl, pyton i wiele innych. Według opinii wielu
zwiedzających nieco makabryczne wrażenie wywierały dwie ludzkie
główki zmniejszone do wielkości jabłka przez specjalizujących
się tą umiejętnością Indian Jivaresów zamieszkujących pogranicze
Ekwadoru i Peru. Ale takie rzeczy się pamięta.
W 1999 roku rozpoczęliśmy współpracę z kolejną instytucją - Muzeum Azji i Pacyfiku. Początki tej współpracy były wspaniałe. Myślę, że tak będzie nadal. Pragniemy razem pokazać zróżnicowanie kontynentu azjatyckiego. Rozpoczęliśmy od Półwyspu Arabskiego, a dokładnie od Jemenu. Wystawa "Od Sany do Adenu" - ludzie i architektura Jemenu w fotografii Jacka Drozda prezentowała 74 zdjęcia i 54 obiekty - głównie broń (charakterystyczne dżambie jemeńskie) tkaniny i biżuterię. Dużo informacji o nich podawał towarzyszący wystawie katalog. W nim również znajdowało się wyjaśnienie, dlaczego Półwysep Arabski to Arabia Szczęśliwa, skąd nazwa Jemen - dach Arabii, co wspólnego z tym krajem mają Trzej Królowie i mirra. Ciekawym efektem było ożywienie pokazywanych fotografii za pomocą filmu autorstwa Jolanty Drozd. Dzięki niemu wcześniej oglądane postacie zaczynały tańczyć i śpiewać.
W okresie wakacyjnym 2000 r. trwała wystawa "Sztuka Bali" prezentująca kulturę indonezyjską. Oprócz malarstwa, rzeźby, pokazywaliśmy przedmioty rękodzieła używanego na co dzień ( tkaniny, broń, dzwonki bawole itp.) oraz takie działania przybierające artystyczne formy jak : dekoracje świątyń, składanie ofiar i procesje (te ostatnie na fotografiach). Bali jest znaną i intrygującą wyspą Nusantary. Otrzymała ona piękne, poetyckie określenia jak: klejnot, wyspa bogów, poranek świata. Zależało nam by pokazać jak łączy w sobie dwie cechy - piękno tropikalnej przyrody i oryginalną kulturę. Odrębna religia hindu-bali (pozostałe wyspy to głównie wpływy islamu), kult Matki Ryżu, teatr cieni czy walki kogutów to tylko niektóre charakterystyczne dla niej zjawiska kulturowe. Przedmioty z nimi związane w ilości 130 sztuk obejrzeć można było bezpośrednio na sali wystawowej. Zaś przebieg uroczystości, podczas których są wykorzystywane czy moment i sposób ich powstawania na filmach video zrealizowanych przez ojców werbistów oraz członków National Geographic.