|
CYKL WYSTAW EGZOTYCZNYCH |
Małgorzata Podlewska-Bem
Cykl wystaw egzotycznych w Muzeum Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego we Włodawie - czyli nie tylko palcem po mapie.
W 1988 roku rozpoczęliśmy organizację wystaw egzotycznych. Dziś gości u nas już dwudziesta druga. Mimo, że upłynęło od tego czasu 16 lat pamiętam dobrze tę pierwszą zorganizowaną dzięki Muzeum Okręgowemu Ziemi Kaliskiej o przydługim tytule - "Sudan - ludy rolnicze i plemiona koczownicze południowo - wschodniego Kordofanu".
Obiekty na niej były mi znane (trzy lata wcześniej wróciłam z
wyprawy naukowej do Afryki) dla innych obce, niezrozumiałe. Ale,
od czego jest fachowa pomoc pracowników muzeum, wyjaśnienia,
proponowana literatura. Zaczynając organizację tego typu wystaw
(nieco odmiennych, w naszym zamierzeniu "lżejszych",
popularno-naukowych) nie wykorzystywaliśmy początkowo
dobrodziejstw techniki takich jak wideo, prezentacja przeźroczy,
nagłośnienia - co jak się później okazało w dużym stopniu
podnosi atrakcyjność ekspozycji. Widzowie muzealni stopniowo
przyzwyczajani do tego typu pomocy sami później upominali się o
nią. Przy kolejnej wystawie pt. "Na afrykańskim targu" (1989)
slajdy już były. Wiele wysiłku włożyliśmy w jej montaż -
budowanie straganów, krycie ich kukurydzianą strzechą - ale
efekty były znakomite. Cieszyły nas coraz lepsze recenzje i
poznawanie nowych "muzealnych globtroterów".
Następne trzy afrykańskie wystawy "Egipt - kraj faraonów i fellachów /1992/, "W krainie królowej Saby - Etiopia" /1992/, "Na progu Sahary - kultura materialna ludów Maghrebu" /1993/ rozdzielała wystawa pokazująca kulturę amerykańską "Moda Indian Meksyku" /1991/ autorstwa Teresy Walendziak. Obiekty na wszystkich czterech ekspozycjach pochodziły ze zbiorów Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie, z którym związani jesteśmy do dziś. Komisarzem afrykańskich prezentacji był pracownik tamtejszego muzeum Henryk Brandys. To również z nim zaplanowaliśmy w 1993 roku pobyt "Wśród Indian Ameryki Południowej". Na wystawie znalazły się eksponaty warszawskie, z Muzeum Etnograficznego w Krakowie oraz prywatne obiekty dr Borysa Malkina znanego naukowca i podróżnika. Gościł u nas także poprzez swoje fotografie Zygmunt Żyburtowicz - ostatnio często oglądany w TV dzięki "Ogniem i mieczem w karykaturze". Naszemu muzeum udostępnił fotografie pokazujące piękno Kenii. Zimową porą /listopad 1994-styczeń 1995/ ogrzewały nas nieco afrykańskim słońcem.
Byłoby nietaktem nie wspomnieć o współpracy ze starszą kustosz Jolantą Koziorowską również pracującą w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie.
Dzięki niej oglądaliśmy "Sztukę Czarnej Afryki" /1995/, "Afrykańskie fantasmagorie" /1997/, staraliśmy się zrozumieć i poznać "Kobiety Czarnej Afryki" /1998/. Myślę, że dzieci z koła plastycznego Młodzieżowego Domu Kultury we Włodawie szczególnie dobrze pamiętają tę dotyczącą batiku afrykańskiego. Pomagały przecież naszej koleżance plastyk - Małgorzacie Wielgo tworzyć scenografię wystawy - bajkowy świat afrykańskich legend.